niedziela, 30 czerwca 2013
Od Elizabeth
Kiedy ojciec wniósł ją do obozu, był przerażający. Cały dzień siedziałam i beztrosko myślałam o tym, jak cudownie będzie znów wyspowiadać się mamie ze wszystkich swoich problemów. Tymczasem leżała na ramieniu ojca, taka piękna... Jakby spała... Jej włosy oplatały czoło, gdyby już była aniołem. Widziałam jak bardzo poranione jest jej ciało. Domyśliłam się, ile bólu musiała znieść... Łzy napływały mi do oczu. Zamieniłam się w wilka i pobiegłam po Luke'a, jego reakcja była jeszcze gorsza...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz