sobota, 4 maja 2013
Od Dagi
Była ciemna noc. Byłam sama. Nagle zobaczyłam światło. Poszłam poszłam w jego stronę. Zobaczyłam tam inną watahę wilków. Zaatakowały mnie. Uciakałam i wołałam moją watahę. Nikt nie słyszał. Zostałam sama z wrogą watahą. Zaczęłam się bronić. Ale oni byli na to odporni. Chciałam uciekać ale nie mogłam, jakby mnie ktoś trzymał. Z watahy wystąpił samiec Alfa. Powiedział żeby dołączyć do jego watahy, że jak nie dołączę to zginę. Miałam powiedzieć, że się zgadzam, ale nagle pojawił się Dragon. Przerwał mi. Zaczęli walczyć a ja nic nie mogłam zrobić. Gdy Dragon walczył z przewodnikiem stada zaczęli zbliżać się do mnie inne wilki. Myślałam że mnie zabiją, ale tego niezrobiły. Uwolnili mnie, poszłam po Dragona. Z lasu wychynęła następna wataha. Wilki z niej stawiły się za mną. Zajeły samca Alfa. Ja i Dragon uciekliśmy. Ale tamte wilki zostały. Wróciliśmy tam następnego dna na wieczór. Uszłyszeliśmy głosy wilków. Czy to te wilki co nas uratowały? Czy one zgineły za nas?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz