- Mia. Piękne imię dla pięknej wilczycy. - powiedziałem.
- A ty znowu swoje...
- Tak, ja znowu swoje. Masz się z tym pogodzić, jak mamy być razem.
- Razem?!
- Aha. Kocham cię. Innego wyjścia nie ma.
- Skoro tak mówisz...
- ...To tak musi być. Co powiesz na ślub jeszcze dzisiaj?
- Co?!
- Tak, Mio. - uklęknąłem na jednym kolanie i pokazałem pierścionek. - Czy wyjdziesz za mnie?
(Mio, odpowiesz?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz