- Matko!
- Michael! Co ty tu robisz?
- Próbuję cię ratować.
- Nie! Idź stąd!
- Czemu?
- Złapią i ciebie! - powiedziałam. Serce mnie bolało, gdy patrzyłam na niego.

- Najpierw trochę ich postraszę. Wypuszczą mnie.
- I tak tu wrócę, z całą watahą.
- Rób co chcesz, tylko idź stąd! - syknęłam. Z westchnieniem wycofał się w mrok...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz