niedziela, 12 maja 2013

Od Warrena

Zobaczyłem ją. Stała nad jeziorem i patrzyła na księżyc który odbijał się w tafli wody. Wyglądała przepięknie. Kiedy zmieniła się z wilka w człowieka, odważyłem się podejść. Kiedy byłem już dość blisko, odwróciła się, a jej niebieskie oczy bystro błysnęły.
- Czego chcesz? Czemu mnie śledzisz?
- Naprawdę mnie nie poznajesz?
- Nie... Może się pomyliłeś?
- Twoich oczu nie da się pomylić z żadnymi innymi. - Powiedziałem z przekonaniem.
- Wiesz, to zabawne. Miałam przyjaciela, który mówił mi wyraźnie to samo...
- Serio?
- Serio. Chociaż... chwileczkę! To naprawdę ty, Seth?!
- Nie tak głośno! Tak, to ja. Kiedy wyruszyłem żeby cię szukać, musiałem zmienić imię, aby mnie nikt nie poznał...
- Opuściłeś swoją rodzinę, tylko po to żeby mnie szukać?! Ale dlaczego?... Wiem że byliśmy przyjaciółmi ale...
- Tego samego dnia, kiedy zaginęłaś chciałem ci coś powiedzieć... Coś ważnego, zbyt ważnego żeby nie próbować cię szukać... Estrelo...
- Tak?
- Kocham cię...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz