Budowanie domu szło mi kiepsko. Byłam samotną waderą... Mieszkałam w jaskini, gdzie postawiłam sobie skrzynkę pocztową, ponieważ często pisałam z moją siostrą... Pewnego razu przyszedł do mnie niesamowity list... Oto on:

A to obrączka:

Nigdy nie czułam takiej radości, ale wiedziałam, że muszę uważać. Wiedziałam, że Alex zawsze ma rację...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz