czwartek, 16 maja 2013

Od Michaela

Już długo kręciła się w okolicy. Wreszcie nie wytrzymałem. Podeszłam do niej.
- Szukasz tu czegoś?
- Ja... tak... to znaczy nie... sama nie wiem...
- Niech zgadnę; chcesz dołączyć?
- Skąd wiesz?
- Czytam w myślach.
- Ach... Tak chciałabym dołączyć, ale nie pasuję tu.
- Można wiedzieć, czemu?
- Wszyscy jesteście tacy... piękni, a ja...
- Ty również. - przerwałem jej. - Jeśli chcesz dołączyć, to po prostu chodź. - powiedziałem i ruszyłem w stronę innych. Powoli ruszyła za mną. Opowiedziałem wszystko mojej matce, która, jak zwykle, była wyrozumiała:
- Oczywiście, że możesz dołączyć. Nikt nie powinien być sam. - rzuciła. - Michael, wytłumacz jej wszystko.
Tak więc poszliśmy, wybrała sobie stanowisko, a ja czułem, że wybrałem ją...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz