niedziela, 5 maja 2013
Od Dagi
Zobaczyliśmy ich dusze, jak biegały po niebie. Myśleliśmy że to nam się śni, ale to nie był sen. W pewnym momencie stanął za nami samiec Alfa. Tym razem był sam ale z potężniejszymi mocami. Zaczeliśmy wołać naszą watachę. Nasza wataha przybiegła i rozpoczęliśmy walkę. Wygraliśmy dzięki Seremii. Uratowała nas w ostatniej chwili. Jesteśmy jej bardzo wdzięczni. Teraz szanujemy ją jeszcze bardziej. Gdyby nie było tam Seremii zginęli byśmy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz